1. Co to jest Program Przemian i na czym polega?

Program Przemian to autorska koncepcja  odchudzania stworzona przez Monikę Honory. Zaprzecza on wielu założeniom znanym „dietom cud”. Skupia się tak samo na redukcji kilogramów, jak i na aspektach psychicznych, z którymi zazwyczaj borykają się osoby otyłe. Jest on w pełni odzwierciedleniem sposobu redukcji kilogramów, jaki opracowała Monika, jak sama szukała skutecznego sposobu na pozbycie się 40kg. Cały Program oparty jest głównie na jedzeniu zup oraz owoców i piciu różnych napojów.

Program składa się z czterech etapów: 1. Przygotowanie do odchudzania; 2. Aktywna redukcja wagi; 3. Stabilizacja wagi; 4. Utrzymanie wagi.

Główne założenie Programu to: oczyszczenie organizmu, w celu przyspieszenia metabolizmu, a przez to: np.: wyrównanie poziomu kwasowo-zasadowego, wyrównanie gospodarki wodno-mineralnej. Miłym skutkiem ubocznym jest spadek wagi.

2. Właśnie dołączyłam do Programu Przemian, co teraz?

Po pierwsze, witamy w Rodzinie Przemian 🙂 Skoro tu jesteś, oznacza to, że chcesz zmienić swoje życie. Aby dokładnie dowiedzieć się jak działa Program Przemian, możesz:

– zapoznać się dokładnie z informacjami na tej stronie, przeczytać posty i porady na Facebooku: Fanpage: Monika Honory – Program Przemian oraz na grupie: Zupomania

– skorzystać z książek Moniki Honory, gdzie znajdziesz gotowe przepisy na zupy oraz porady. Można również zamówić konsultacje telefoniczne lub spotkanie osobiste, podczas którego Program Przemian zostanie dostosowany do Twoich możliwości, smaków i upodobań.

Koniecznie sprawdź również, czy w najbliższym czasie odbędą się warsztaty z Programu Przemian w Twojej okolicy. Warsztaty – miejsca spotkań

3. Czy Program Przemian jest dla każdego?

Program Przemian jest odpowiedni dla każdego, kto chce zmienić swoje życie w aspektach psychicznym i fizycznym. Nie ma ograniczeń wiekowych, jednak zawsze zalecana jest konsultacja z lekarzem. Odchudzają się z nami osoby z cukrzycą, niedoczynnością tarczycy, nietolerancjami pokarmowymi, insulinoodpornością, nieprawidłowym poziomem cholesterolu, nadciśnieniem, itp. Bardzo wiele osób zauważyło poprawę w samopoczuciu i w wynikach badań już po kilkunastu dniach Przemiany.

Warto zapoznanie się z rozmową z doktor Katarzyną Jańską, która jest opiekunem medycznym Programu Przemian. Wywiad z dr Katarzyną Jańską

4. W jakich godzinach i ile razy dziennie powinnam jeść posiłki?

Przemiany wg Moniki Honory na tle diet, wyróżniają się tym, że możesz jeść zawsze wtedy kiedy poczujesz głód. Monika rekomenduje, aby spożywać przynajmniej 4-6 posiłki dziennie. Tzn tyle, ile potrzebuje Twój organizm. Jak często jeść? Wtedy kiedy jesteś głodny. Jaką porcję? Taką, abyś się najadł, a nie przejadł. (Oto tylko kilka wstępnych zasad).

5. Czy ma znaczenie kiedy jem daną zupę?

Tak. W książkach „Zupy sycące ale nie tuczące” oraz „Zupomania, schudnij zdrowo z Monika Honory” jest podział na zupy śniadaniowe, obiadowe oraz polecane na kolacje i podwieczorek.

6. Od której książki powinnam zacząć swoją lekturę?

„Przygotowanie do odchudzania” – to podpowiedz, jak skutecznie przygotować się do procesu redukcji wagi. Jak określić swoje cele? Jak zdobyć motywację? Jak śledzić swoje postępy? Jakich zasad trzymać się na początku Przemiany? Te wszystkie informacje znajdują się w tej książce.

„Zupy sycące ale nietuczące” oraz „Zupomania, schudnij zdrowo z Moniką Honory” – to dwie książki z przepisami na autorskie zupy Moniki. W każdej z nich znajdują się 45 przepisy, podzielone na zupy śniadaniowe, obiadowe i kolacyjne. Dodatkowo w książce „Zupomania” znajduje się dodatkowy podział na zupy deserowe, bezglutenowe oraz wegetariańskie.

„Dziennik Przemian” – to książka, z niezbędnymi informacjami dla osób z nadmiarem kilogramów, połączona z notesem. Znajdują się tam m.in. trzy rozdziały: ciało, zdrowie oraz psychika, a w każdym z nich po 10 artykułów w danej tematyce.

Dodatkowo jest specjalne miejsce na spisanie notatek np. z konsultacji, na ustalenie swojego menu, wiele motywacji, złotych myśli, kilka przepisów na zupy oraz terminarz: czyli kalendarz bez dat (sam określasz, kiedy chcesz zacząć swoją Przemianę i wpisujesz daty).

Link do sklepu

(Recenzje książek – na dole strony)

7. Czy mogę modyfikować przepisy na zupy wg Moniki Honory?

Jeżeli w zupie znajduje się nielubiany przez Ciebie składnik np. warzywo i chcesz go zastąpić innym warzywem, to tak. Jednak pamiętaj, że przepisy zostały stworzone w takiej formie, jaka jest najlepsza dla naszych jelit.

8. Czy w diecie dozwolone jest spożywanie świeżych owoców? Jak często mogę je jeść?

Ze względu na wysoką zawartość cukrów prostych w owocach, powinny być spożywane do godziny 14.

9. Jak długo trwa Program Przemian? Kiedy zakończy się moja „Przemiana”?

Koniec Przemiany to kwestia indywidualna. Zakończy się wtedy, kiedy minie największe ryzyko wystąpienia efektu jo-jo po osiągnięciu swojej docelowej wagi.

10. Jak często należy korzystać z konsultacji z Moniką? 

Program Przemian = Program redukcji wagi można przejść samemu, opierając się jedynie na książkach Moniki. Jednak w żadnej książce nie ma dokładnie opisanego Programu, ponieważ jest on zazwyczaj dostosowywany indywidualnie dla każdej osoby. Polecam, aby korzystać z konsultacji wprowadzających, przed każdym rozpoczęciem kolejnego etapu. Jeśli zaś przyjdzie chwila kryzysu czy zwątpienia, polecam konsultację: „Motywacja w kryzysie„. Dla tych, którzy czuliby się bezpieczniej, gdybym towarzyszyła im podczas rozpoczęcia Programu Przemian, polecam projekt: „Wsparcie na starcie z Moniką Honory”.

11. Czy nad Programem Przemian jest opieka lekarska? 

Tak. Całym Programem Przemian pod kątem medycznym opiekuje się doktor Katarzyna Jańska.

12. Jak wiele osób skorzystało już z Programu?

Od momentu rozpowszechnienia Programu przemian (listopad 2015) do dzisiaj schudło z Moniką około 4.000 osób a kolejne 1500 jest w trakcie redukcji wagi.

RECENCJE KSIĄŻEK

…Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że z książek z przepisami korzystam codziennie. Najpierw miałam Zupy sycące… i uznałam, że są fajne przepisy, ale niektóre na pierwszy rzut oka wydawały się takie zwyczajne. Zakupiłam Zupomanię i stwierdziłam, że to hit. Miałam ochotę ugotować każdą z zup. Na dzień dzisiejszy gotuję z obu książek naprzemiennie. Te, które wydawały się takie „zwyczajne” zaskakują bogactwem smaku. Jestem bardzo zadowolona i są w nieustannym ruchu, a moja młodsza córcia kocha oglądać zdjęcia i pyta co dziś gotujemy

Krystyna

 

Post z serii recenzje Może się komuś przyda Zaznaczam, że jest to bardzo subiektywna ocena, więc nie każdy musi się z nią zgadzać

Pod koniec zeszłego miesiąca dotarły do mnie książki Moniki. Oczywiście jestem przeszczęśliwa z tego powodu, no ale to raczej norma w naszej zupomaniackiej familli. Nie będę Wam pisać o każdej z osobna, ale chciałabym podzielić się moimi wrażeniami, co do jednej z nich. Na początku nie wiedziałam które z tych książek mam zakupić, opinie na forum są różne, nigdzie nie było podane dokładnie, co, gdzie i jak 😉 To, że kupię książki z przepisami było dla mnie jasne od samego początku. Wiadomo, potrafię jak niemalże każdy ugotować podstawowe zupy, lubię, jak zapewne nie każdy, eksperymentować z nowo odkrytymi produktami, ale nie mam jakiejś specjalnej weny twórczej i co tu dużo mówić Nigelli Lawson ze mnie nigdy nie będzie. Zatem Zupomania i Zupy sycące ale nie tuczące jako pierwsze wylądowały na liście mojego zamówienia. Trzecia pozycja – Przygotowanie do odchudzania, tez mi się wydała być przydatną, takie vademecum zupomaniackie. I faktycznie, nie pomyliłam się – przepisy same w sobie są bardzo ciekawe, ale co dla mnie najważniejsze (jestem wegetarianką) stanowią znakomitą bazę pod różnorakie wariacje na temat Przygotowanie do odchudzania zawiera mnóstwo pożytecznych rad i wskazówek. Czyli w każdym z 3 przypadków trafiony- zatopiony Najwięcej jednak wątpliwości miałam co do zakupu ostatniej z pozycji, Dziennika Przemian. Hmmm…Nie wiedziałam co mam o tej książce myśleć, pierwsze, co mi na myśl przychodziło – to, ot kolejny banalny skoroszycik, miejsce na notatki, parę złotych aforyzmów, jakieś statystyki w tabelce, w sumie coś, bez czego mogę się doskonale obyć. No i tu ze wstydu ogromnym rumieńcem muszę się przyznać, ze górę wziął nade mną siedzący we mnie centuś (żartobliwe i potoczne określenie mieszkańców dawnej Galicji -głównie krakowian, odnoszące się do ich rzekomego skąpstwa), jako że mam w sobie galicyjskie geny Ponieważ koszty przesyłki do Indonezji były tak czy siak spore, pomyślałam sobie, że trudno, wezmę i Dziennik, zawsze przecież można go komuś podarować Po błyskawicznej dostawie książek rzuciłam się z obłędem w oczach na przepisy i po prostu spijałam je z kartek. Przygotowanie do odchudzania doczytywałam w międzyczasie. Dziennikiem zainteresowałam się dopiero 3 dni temu, całkiem przypadkowo i mechanicznie sięgnęłam po niego, bo leżał na samym wierzchu książek do przeczytania. Przeleciałam parę stron, przeleciałam parę następnych i matko moja kochana – to jest TO !!!! Fantastyczny dziennik, który powinien nam towarzyszyć w każdym dniu przemiany. Dziennik składa się z 5 części:

1. Program Przemian
2. Otwieram oczy – moje zdrowie
3. Otwieram oczy – moja psychika
4. Otwieram oczy – ciało
5. Terminarz przemian
Każda część traktuje o innym aspekcie naszych przemian, wszystkie razem, świetnie się uzupełniają. Można dzięki nim wspaniale zaplanować i przejść przez całą przemianę. Jest dużo miejsca na notatki, na osobiste przemyślenia, jest multum praktycznych porad typu jak prawidłowo dokonać pomiarów ciała, jak zadbać o skórę, jak przygotować wody smakowe, dlaczego te przyprawy a nie inne, itp, itd. Są i aforyzmy, ale bardzo celnie dobrane do każdego rozdziału i bardzo motywujące. Podane są przykładowe jadłospisy na każdy dzień tygodnia, co naprawdę na początku może się okazać bardzo pomocne. Jest fantastyczna tabela ziół i przypraw, z której możemy się dowiedzieć, jakie przyprawy i zioła pasują do danej zupy. W dzienniku mamy też przykłady ćwiczeń relaksacyjnych oraz bardzo cenne wskazówki odnośnie pielęgnacji naszej duchowej sfery życia. Jednym słowem – prawdziwa kopalnia wiedzy dla każdego Zupomaniaka. Dziennik to wg mnie, książka przyjaciel, taka, która zawsze powinna z nami być podczas naszej przemiany. A i warto ją zachować na później, kiedy już wszyscy będziemy leccy i zwiewni, bo primo – będzie świadczyła o tym, jaką niesamowitą walkę stoczyliśmy sami z sobą i secundo – w chwilach zwątpienia i zapomnienia się, pomoże nam wskoczyć ponownie na właściwe dla nas tory. Tory naszej PRZEMIANY. Polecam Wszystkim bardzo, bardzo gorąco!!!!!

Fiolette Filifionka

 

Przyszła książka „Zupy sycące ale nietuczące„. Poczułam się jak na pierwszej randce. Strach, podniecenie mieszały się ze sobą. Jak mała dziewczynka, która otwiera prezenty urodzinowe, przedzierałam się przez kopertę. Czułam motyle w brzuchu. To jak wejść do labiryntu i po trudnej drodze, gdzie traci się nadzieję odnajduje światełko w tunelu. Powiew świeżego powietrza. Jest, jest! Zatkało mnie. Przepraszam, ale nic do tej pory oprócz ślubu i narodzin dzieci nie wywołało we mnie takiej nadziei na „lepsze jutro” niż ta publikacja. Wydawać by się mogło, że to tylko papier, kilka kolorowych stron, obrazków, przepisów.(…) Pamiętnik osoby, której udało się pojąć, jak w delikatny i zdrowy sposób pogodzić odchudzanie z przyjemnością jedzenia. Zupy nie są może odkryciem roku, ale tak pięknie skomponowane, że z każdą łyżeczka przenosi do raju. Gdzie smak goni przyjemny zapach, a zapach goni apetyczny wygląd. Do tego wszystkiego w skuteczny sposób pomaga zgubić kilogramy. To nie kolejna dieta, których na rynku jest sporo. To przemiana ukryta w marchewce, pietruszce, kaszach itp. Prosto bo z serca, a to co powstaje z głębi ma największą wartość dla kogoś, kto źle się czuję w swojej skórze oraz nosi bagaż smutnych emocji i nieudanych prób. Polecam.

Małgorzata Sikora

 

Dla mnie chyba najważniejsza książka jest „Przygotowanie do odchudzania” ( zaznaczam że mam wszystkie i je znam ). Ile jest tam wiadomości o nas osobach otyłych nasz sposób myślenia – najbardziej uderzyło mnie jak postrzega się osoby otyłe ja myślałam że to są moje cechy charakteru a tu okazuje się wszyscy otyli są tacy – to był dla mnie wstrząs. Tą książkę trzeba przemyśleć posiedzieć wyłapać błędy z poprzednich diet ,wyznaczyć cele ,swoje plany jak mam wyglądać jak poprawić samopoczucie i ta książka jest przy tym bardzo pomocna . Jestem zachwycona ta książka i od razu kupiłam swojej córci ? . Książka Przygotowanie do odchudzania motywuje do zaczęcia Przemiany i jak jest mi ciężko i mam ochotę na podjadanie, to wracam sobie do moich powodów, dla których chce schudnąć a które w tej książce wypisałam.

Ania Wytrow

 

Ja mam Zupomanię i Zupy sycące ale nie tuczące jako ze uwielbiam gotowanie zamówiłam najpierw te z przepisami i zamierzam domowic jeszcze dziennik przemian chociaz sama prowadzę sobie taki swój dziennik i spisuje spostrzeżenia i to co zjadam albo ile ćwiczę w ciagu dnia! A więc książki bardzo przydatne korzystam codziennie każdy przepis jest tak skomponowany ze idealnie łączy sie w całość i sa naprawdę bardzo smaczne, podoba mi sie również to że sa wydane w formie takiego zeszytu chodzi mi ze są spięte w te sprężynki?bardzo poręczne i wygodne w kuchni bo inne ksiazki kucharskie albo sie niszcza albo same zamykają! wydaję mi się ze przepisów jest na tyle dużo ze monotonia w naszym jadlospisie nie zagości o każdy znajdzie coś dla siebie?A kiedy czestuje znajomych lub rodzine sa zdziwieni smakiem ze niby dietetyczne a tu zurek albo kapuśniak a tu miłe zaskoczenie, że da się połączyć dietę ze smacznymi zupkami?jedyne co Moniczko możesz zrobić to wydać więcej książek z przepisami??

Anna Kowalska

 

Do tej pory zakupiłam sobie dwie książki „Zupomania” i „Zupy sycące ale nietuczące”. Z obu jestem bardzo zadowolona, gdyż zarówno w jednej jak i drugiej są świetne przepisy, z których korzystam non stop. Podoba mi się sposób dzielenia tych zup na śniadaniowe, obiadowe i kolacyjne. Jest to dla mnie spore ułatwienie, gdyż nie muszę już kombinować co kiedy mogę zjeść. Przepisy są proste, smaczne i przede wszystkim z produktów łatwo dostępnych w sklepach. Walory smakowe zupek, którymi obdarowała nas Monika Honory są niebiańskie. Często gotowałam zupy, ale jeśli chodzi o dobór przypraw to w przepisach Monika Honory są one świetną kompozycją dodającą smaku każdej z zup. Najbardziej posmakowała mi zupka Gołąbki w kąpieli, która już zawsze będzie w moim menu zupkowym. Cieszę się, że trafiłam na taką fantastyczną grupę, dzięki której w moje ręce trafiły książki, które często otwieram i wyszukuję z nich propozycje pysznych zupek…;-)Jeśli ktoś kto lubi zupy nie ma jeszcze książek z przepisami to serdecznie polecam….;-)To są dobrze wydane pieniądze….

Wioletta Trocewicz

 

Mam Twoje dwie książki, Przygotowanie do odchudzania oraz Zupy sycące ale nietuczące dla mnie te książki to czysty skarb. Jest w nich motywacja oraz kopalnia wiedzy. Na dodatek piękne ilustracje oprawa i wszystko jak trzeba także polecam Wszystkim.

Marta Wawoczyn

 

„Zupy sycące, ale nietuczące” – dla mnie kopalnia wiedzy, szczególnie jeśli chodzi o przyprawy. Szczegółowo opisana każda polecana przyprawa, sól himalajska oraz cukier brzozowy, wszystko opatrzone pięknymi zdjęciami. Przyznam, że od ok 25 lat gotuję, ale dopiero teraz pachną „nieziemsko” – to opinia mojego małżonka.

Ewa Run

Zamów newsletter!

Zachęcam do subskrypcji newslettera Przemiany wg Moniki Honory. Regularnie otrzymywać będziesz informacje związane z Programem Przemiany – w tym przepisy, nowości, artykuły i materiały motywacyjne. W każdym momencie istnieje możliwość rezygnacji z subskrypcji.

Twoje imię (wymagane)

Adres email (wymagane)

FreshMail.pl
 
Odchudzanie bez efektu jo-jo